Stan licznika – 79 kg

06. listopada 2017 Moje odchudzanie 1
Muszę się przyznać, że bałam się ważenia w tym miesiącu. Zrezygnowałam z „dni wodnika”, spacerów ze względu na pogodę było mniej, mogło się skończyć zastojem w chudnięciu albo i gorzej 🙂 Ale jest ok, waga ciągle w dół 🙂 Poniżej aktualne zdjęcia.

Koniec „dni wodnika”

22. października 2017 Moje odchudzanie 0
Od tego miesiąca kończę z dniami tylko na wodzie. Będę za to częściej korzystać z mojego rowerka. Już się boję, co na to moja waga. Pewnie z żółwiego tempa chudnięcia przerzuci się na ślimacze 🙂 Zobaczymy, nie ma co się martwić na zapas. Niedługo comiesięczne ważenie i wtedy się okaże 🙂  

Stan licznika – 80 kg

01. października 2017 Moje odchudzanie 1
W żółwim tempie to moje odchudzanie, ale cóż zrobić? Cieszy mnie każdy zgubiony kilogram i nie będę się tym tempem przejmować. Ważne, że sadełka ubywa. Chciałam wrzucić zdjęcia, ale mam jakieś problemy techniczne i nie dałam rady. Zamieszczę je jak najszybciej. W każdym razie wyglądam już nie najgorzej, więc nie będę szlochać, że zgubiłam 2 ...

Nowy zakup

24. września 2017 Moje odchudzanie 1
Nie, nie kolejna kiecka 🙂 Pogoda coraz gorsza, szaro i ponuro, ciężko się zmusić do spaceru, tym bardziej, gdy na dokładkę pada. Kupiłam więc sobie rowerek stacjonarny, żeby spalać kalorie, nie wychodząc z domu. Rowerek ma pokrętło stopniujące trudność jazdy, od całkiem lekkiego pedałowania, do porządnej jazdy „pod górę”. Można się porządnie spocić 🙂 Na ...

Stan licznika – 82 kg

01. września 2017 Moje odchudzanie 1
Przyznam szczerze, że nie rozumiem, o co chodzi. W tym miesiącu spacerowałam więcej, niż w zeszłym. Jadłam tyle, co zwykle. Nie byłam na żadnych imieninach, urodzinach itp. imprezie, gdzie nawpychałabym się do wypęku. W zeszłym miesiącu „zeszły” 4 kg, w tym tylko 2. O co chodzi? To wie tylko moja waga 🙂  Ale nic to, ...

Zakupowe szaleństwo

09. sierpnia 2017 Moje odchudzanie 2
Nie wytrzymałam. Wiem, nie kupuje się ciuchów „na oko”, bo nie na oku się je nosi. Ale bałam się, że jak już osiągnę moją wymarzoną wagę, to akurat te fasony już nie będą dostępne. Więc kupiłam. I mam 🙂 Poniżej zdjęcia. Takie sukienki lubię. Dopasowane i falbaniaste. Niestety do ich noszenia potrzebna jest figura idealna, ...

Efekt eksperymentu

21. lipca 2017 Uncategorized 2
Po zasięgnięciu opinii u mojej drugiej połówki i mamy, którzy stwierdzili, że „może być”, zamieszczam zdjęcia przed i po nałożeniu makijażu. Jest to efekt drugiego podejścia, po pierwszym stwierdziłam, że wyglądam jak klaun i popędziłam do łazienki zużyć trochę płynu do demakijażu 🙂 Ale muszę przyznać, że strasznie to upiększanie czasochłonne 🙂