Zakupowe szaleństwo

09. sierpnia 2017 Moje odchudzanie 2
Nie wytrzymałam. Wiem, nie kupuje się ciuchów „na oko”, bo nie na oku się je nosi. Ale bałam się, że jak już osiągnę moją wymarzoną wagę, to akurat te fasony już nie będą dostępne. Więc kupiłam. I mam 🙂 Poniżej zdjęcia. Takie sukienki lubię. Dopasowane i falbaniaste. Niestety do ich noszenia potrzebna jest figura idealna, ...

Efekt eksperymentu

21. lipca 2017 Uncategorized 2
Po zasięgnięciu opinii u mojej drugiej połówki i mamy, którzy stwierdzili, że „może być”, zamieszczam zdjęcia przed i po nałożeniu makijażu. Jest to efekt drugiego podejścia, po pierwszym stwierdziłam, że wyglądam jak klaun i popędziłam do łazienki zużyć trochę płynu do demakijażu 🙂 Ale muszę przyznać, że strasznie to upiększanie czasochłonne 🙂  

Upiększam się :)

12. lipca 2017 Uncategorized 1
Figura coraz lepsza, postanowiłam więc zrobić kolejny krok i popracować trochę nad makijażem. Niestety nie mam już 20 lat i na twarzy możnaby już co nieco tuszować. Do tej pory mój makijaż ograniczał się do malowania oczu i ust. Żeby móc korygować i tuszować co trzeba, musiałam się wybrać na zakupy. Odwiedziłam sklep i mam ...

50 kilo mniej!

08. lipca 2017 Moje odchudzanie 1
Waga w swej łaskawości pokazała wczoraj 87 kg. Oznacza to, że schudłam równo 50 kg (słownie: pięćdziesiąt) 🙂 Sama jestem w szoku. Mama stwierdziła: Schudłaś tyle, ile ja ważę. Cieszę się baaardzo, że waga ciągle spada 🙂 Trzymajcie kciuki za dalsze postępy 🙂

Bilans roczny

15. czerwca 2017 Moje odchudzanie 1
10 czerwca minął rok od chwili, kiedy podjęłam męską decyzję o odchudzaniu. Jak ten czas leci 🙂 Nie udało mi się zrealizować ambitnego planu, jakim był zamiar zrzucenia całej nadwagi. Trudno. Bilans tego roku i tak jest niezły: udało mi się zrzucić 46 kg. Jestem z siebie dumna i nie zamierzam osiąść na laurach. Poniżej ...

Stan licznika – 91 kg

04. czerwca 2017 Moje odchudzanie 1
Opornie to idzie, naprawdę opornie. Te same działania rok temu dałyby wynik 6 zgubionych kilogramów, a teraz marne 2 kg 🙂 Co prawda byłam na to przygotowana, mój organizm pozbył się nadmiaru wody i został do zgubienia sam tłuszczyk. A ten nie chce się odczepić 🙂 Poniżej aktualne zdjęcia.

Zero ściemy na blogu

Najczęściej zadawane pytanie przez moich znajomych: „Naprawdę jesz słodycze i chudniesz?” Naprawdę. Jem słodycze pięć razy w tygodniu. I chudnę. Nie tak szybko, jak bym chciała, ale chudnę. Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że gdybym odstawiła słodycze, kilogramy znikałyby szybciej 🙂 Ale obawiam się, że wróciłyby jeszcze szybciej, gdybym później wpadła w cukrowy „cug”. Nie ...

Stan licznika – 93 kg

W kwietniu udało się zrzucić kolejne 2 kg. Nie zamieszczam dzisiaj zdjęć, nie widać tych zgubionych 2 kg. Będę dodawać zdjęcia po zrzuceniu większej liczby kilogramów, kolejne wrzucę, jak uda się zejść poniżej 90 kg.