Stan licznika – 91 kg

04. czerwca 2017 Moje odchudzanie 2
Opornie to idzie, naprawdę opornie. Te same działania rok temu dałyby wynik 6 zgubionych kilogramów, a teraz marne 2 kg 🙂 Co prawda byłam na to przygotowana, mój organizm pozbył się nadmiaru wody i został do zgubienia sam tłuszczyk. A ten nie chce się odczepić 🙂 Poniżej aktualne zdjęcia.

Zero ściemy na blogu

Najczęściej zadawane pytanie przez moich znajomych: „Naprawdę jesz słodycze i chudniesz?” Naprawdę. Jem słodycze pięć razy w tygodniu. I chudnę. Nie tak szybko, jak bym chciała, ale chudnę. Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że gdybym odstawiła słodycze, kilogramy znikałyby szybciej 🙂 Ale obawiam się, że wróciłyby jeszcze szybciej, gdybym później wpadła w cukrowy „cug”. Nie ...

Stan licznika – 93 kg

W kwietniu udało się zrzucić kolejne 2 kg. Nie zamieszczam dzisiaj zdjęć, nie widać tych zgubionych 2 kg. Będę dodawać zdjęcia po zrzuceniu większej liczby kilogramów, kolejne wrzucę, jak uda się zejść poniżej 90 kg.

Rodzinne święta a odchudzanie

28. kwietnia 2017 Moje odchudzanie 2
Święta niestety nie sprzyjają odchudzaniu. Zresztą jak każda inna uroczystość rodzinna. Ale w odróżnieniu od urodzin czy imienin święta trwają dłużej niż jeden dzień. I tu zaczynają się schody. Nawet jakby człowiek chciał popościć po dniu obżarstwa, to po prostu nie da się. No chyba że kogoś przeziębienie dopadnie i nie będzie miał węchu ani ...

Moje wyniki motywują innych :)

09. kwietnia 2017 Moje odchudzanie 2
Dowiedziałam się niedawno od znajomej, że moje wyniki zainspirowały dwie jej koleżanki do odchudzania. Nie stosują co prawda mojej drastycznej „wodnikowej” diety, ale efekty już widać. Bardzo się cieszę i trzymam kciuki 🙂 To naprawdę wielka radość, że moje wypociny na tym blogu na coś się przydają. Oprócz oczywistego celu, jakim jest osiągnięcie wymarzonej wagi, ...

Stan licznika – 95 kg

02. kwietnia 2017 Moje odchudzanie 3
Powolutku do przodu, a właściwie to w dół 🙂 W tym miesiącu 2 kg mniej. Szału nie ma, ale szczerze przyznam, że nie przykładałam się aż tak bardzo jak na początku. W celu zwiększenia motywacji moja mama wyciągnęła z szafy moje cudowne spodnie i założyła je. Ach, śliczne są … Poczułam przypływ nowych sił 🙂 ...

Pielęgnacja skóry – żeby fałdki nie zwisały

12. marca 2017 Moje odchudzanie 2
Co prawda 40 kg ubyło, ale ciągle jeszcze jestem „puszysta”. Cieszy mnie fakt, że po skórze nie widać tych zgubionych kilogramów. Od samego początku starałam się ją ujędrniać, żeby uniknąć zwisających fałdek. Na razie jest ok, mam nadzieję, że skóra da radę skurczyć się jeszcze trochę. Używałam różnych „ujędrniaczy”, ostatnio stosuję emulsję do ciała Neutrogeny ...

Stan licznika – 97 kg

01. marca 2017 Moje odchudzanie 3
I niestety, zgodnie z przewidywaniami, nie udało się zrzucić w tym miesiącu 4 kg. Ale nie zamierzam się tym przejmować. Ważne, że tłuszczyku cały czas ubywa. Od czerwca zrzuciłam już 40 kilo i uważam to za powód do dumy. Wiosenka coraz bliżej, zacznę znów chodzić na spacerki i na pewno tempo chudnięcia wróci do normy. ...

I po kryzysie

23. lutego 2017 Moje odchudzanie 2
Kryzys odszedł w siną dal, ale na pewno odbije się czkawką przy comiesięcznym ważeniu. Pani waga w końcu raczyła ruszyć skalę i pokazała troszkę mniej.  Tłuszczyku ubywa, ale w tym miesiącu nie liczę na wynik 4 kg.  Okaże się już niedługo 🙂

Kryzys mam

14. lutego 2017 Moje odchudzanie 3
Nic mi się nie chce. Nie chce mi się ćwiczyć ani tańczyć, najchętniej położyłabym się w łóżku i spała aż do wiosny. Pisać też mi się nie chce.  Wredna waga od dwóch tygodni ani drgnie. Na dworze szaro i ponuro i ogólnie deprecha. To pierwszy taki kryzys od początku mojego odchudzania. Na szczęście nie objawia ...