Zdrowe tempo gubienia słoninki

16. grudnia 2016 Moje odchudzanie 4

Po pierwszym miesiącu odchudzania zjechałam 8 kg. Zeszłam z wagi, a u ramion wyrosły mi skrzydła. Trwałam w zachwycie aż do następnego ważenia (po miesiącu), kiedy to okazało się, że ubyło 6 kg sadełka. W następnym miesiącu – „tylko” 5 kg. Przez ostatni kwartał waga spadała po 4 kg miesięcznie. I tak ma być. Bo najlepiej. Bo najzdrowiej. Bo takie tempo odchudzania nie powoduje „efektu jojo”, czyli szybkiego powrotu utraconych kilogramów. Im większa nadwaga na początku, tym szybciej ubywa kilogramów w pierwszej fazie odchudzania. Jedna ze znajomych w pierwszym miesiącu zgubiła 10 kg (waga wyjściowa 145 kg). Tak jej wyszło przypadkiem, bo chciała właśnie odchudzać się jak trzeba, czyli 4 kg miesięcznie. Ciężko przerażona zaczęła szukać w internecie i dowiedziała się, że spora część tych 10 kg to woda, której pozbył się organizm. Dopiero zaczęła się odchudzać, więc nie wiem, jak będzie w tym miesiącu, ale podejrzewam, że tak samo, jak w moim przypadku.

Miałam sprytny plan zrzucić całą nadwagę w 14 miesięcy, ale spadające tempo gubienia kilogramów popsuło mi szyki 🙁

Trudno, pomęczę się trochę dłużej, nieprzekraczalny deadline to grudzień 2017. Moje cudowne spodnie czekają 🙂


4 thoughts on “Zdrowe tempo gubienia słoninki”

  • 1
    storno brzinol on 16 maja, 2021 Odpowiedz

    Thank you, I’ve just been searching for info about this subject for ages and yours is the best I’ve discovered till now. But, what about the bottom line? Are you sure about the source?

  • 2
    Fiorino86752 on 20 grudnia, 2020 Odpowiedz

    Hello There. I found your blog using msn. This is an extremely well written article. I will be sure to bookmark it and return to read more of your useful information. Thanks for the post. I’ll definitely return.

  • 3
    Kamila on 2 stycznia, 2017 Odpowiedz

    Tak to już jest, że plany swoje, a życie swoje. Trzymam kciuki 🙂

  • 4
    Kasia on 20 grudnia, 2016 Odpowiedz

    Nie poddawaj się, razem z mężem trzymamy kciuki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *