Święta, święta – i po świętach

27. grudnia 2016 Moje odchudzanie 4

Nie lubię świąt. I urodzin. A także imienin. Jubileuszy, rocznic i innych cholernych uroczystości. Z jednego prostego powodu – pełno na nich smakowitości. Stoły uginają się pod ciężarem pyszności, a ja, biedny grubas, dostaję oczopląsu.

Bilans tegorocznych świąt Bożego Narodzenia jest taki, jak można się było spodziewać – 1,2 kilo więcej. O losie nieszczęsny … dlaczego, Dlaczego, DLACZEGO??? Nie obżerałam się. Naprawdę. Ale fakt, przez święta nie tylko śniadanie jadłam jak król 🙂 I nie ćwiczyłam, tylko sadzałam tyłek przed telewizorem. Efekty widać.

Żeby trochę poprawić sobie humor, zestawiłam obok siebie zdjęcia z tegorocznej Wigilii i tej sprzed roku. I już mi lepiej 🙂

pict0639pict0044

 


4 thoughts on “Święta, święta – i po świętach”

  • 1
    Ebener13300 on 15 maja, 2021 Odpowiedz

    I have recently started a web site, the info you provide on this site has helped me greatly. Thank you for all of your time & work. „There is a time for many words, and there is also a time for sleep.” by Homer.

  • 2
    Boynes70270 on 20 grudnia, 2020 Odpowiedz

    Hiya, I am really glad I’ve found this info. Nowadays bloggers publish just about gossips and internet and this is really irritating. A good site with interesting content, this is what I need. Thank you for keeping this site, I will be visiting it. Do you do newsletters? Cant find it.

  • 3
    Kamila on 2 stycznia, 2017 Odpowiedz

    O matko, ale różnica! Jestem pod wrażeniem i zazdroszczę samozaparcia 🙂

  • 4
    Kasia on 30 grudnia, 2016 Odpowiedz

    Nie łam się, kobieto! Nie można być cały czas na diecie. Czasami trzeba trochę odpuścić. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *